Św. Antoni leśny

Autor: Anna Buczyńska

Droga przez las pomiędzy Pokojem a miejscowością Ładza na Opolszczyźnie… Mimo iż drzewa były jeszcze bogate w liście dojrzałam tę biedną kapliczkę z dziurą w daszku. Wewnątrz stał św. Antoni, który nie od razu był Antonim. Nazywał się bowiem Ferdynand Bullone. Miał piętnaście lat, gdy wstąpił do klasztoru. Nie był to jednak klasztor franciszkański, lecz kanoników regularnych. W tym zakonie zdobył wykształcenie teologiczne, zwłaszcza gruntowną znajomość Pisma Świętego, nie przyjął jednak święceń kapłańskich. Do franciszkanów wstąpił dopiero w 1220 roku, na wieść o męczeńskiej śmierci pięciu braci mniejszych w Afryce. Dopiero wtedy przyjął imię, pod którym jest dzisiaj czczony – Antoni. Był wędrownym kaznodzieją, głosił słowo Boże.

Już za życia czynił cuda. Założył się z pewnym niedowiarkiem, że jego osioł uklęknie przed Najświętszym Sakramentem i wygrał. Ludzie zapamiętali cuda czynione przez św. Antoniego za życia. Wiele cudów czynił też po śmierci. Trudno wyjaśnić, skąd wzięła się figurka św. Antoniego w lesie przy drodze. Być może ktoś doznał w swoim życiu jakiegoś cudu za stawiennictwem świętego i w ten sposób chciał Jemu podziękować. Szkoda, że obecnie tak niszczeje. Pod kapliczką nieczytelny obraz… Nie trzeba cudu by odnowić kapliczkę wystarczą dobre chęci…

Lokalizacja kapliczki:

50.8436251, 17.775562

Podziel się z innymi