Juliusz Grzelczak

Kapliczka w Uniejowie

Kapliczka w Uniejowie

Matka Boża z Dzieciątkiem

Kapliczki są nieodzownym elementem krajobrazu Polski. Nieważne czy są duże czy małe, jedno jest pewne – są symbolami wiary i dziedzictwem naszej kultury.

Na uniejowskim deptaku, viv a vis wejścia do Uniejowskich Term stoi malutka kapliczka typu skrzynkowego z wizerunkiem Matki Bożej z Dzieciątkiem, ogrodzona niewielkim, drewnianym płotkiem. Jej ciekawą historię opisała w swoim artykule pt: Nieprzemijający symbol zmieniających się czasów Elżbieta Dymecka:

Skromna, drewniana kapliczka. Przetrwała wojnę, oparła się wichurze. Po wybudowaniu nowoczesnego kompleksu basenowego zadbano, by nadal pozostała na swoim miejscu. Od dawna opiekują się nią moi rodzice – Stanisława i Juliusz Dębscy. „Tę kapliczkę pamiętam od zawsze. Już jako dziecko modliłam się przy niej”- wspomina mama.

Przed wojną wisiała ona na drzewie, rosnącym na łące państwa Kowalskich (obecnie wejście główne na baseny), przy drodze prowadzącej od starego mostu (teraz kładka) w stronę Turku. W czasie II wojny światowej znalazła się po drugiej stronie drogi, na jednym z parkowych drzew. Mama nie pamięta, czy drzewo, na którym wcześniej wisiała, zostało ścięte czy też kapliczkę zrzucono z niego. Po wybudowaniu nowego mostu (1956 rok) stara droga do Turku przestała być uczęszczana, a obok kapliczki coraz rzadziej zatrzymywali się ludzie.

Po koniec lat 60. rodzice znaleźli ją leżącą w rowie po stronie parku i powiesili na drzewie. Wkrótce postawili drewniany słupek i tam przenieśli kapliczkę. W kilka lat później otoczyli słupek płotkiem, wyłożyli płytkami i przejęli systematyczną opiekę nad tym miejscem kultu. W roku 2010 (w czasie rozbudowy basenów) przez Uniejów przeszła ogromna wichura, która pozostawiła po sobie wiele powalonych drzew w mieście i w parku. Jedno wielkie drzewo opadło wprost na kapliczkę tak, że znalazła się ona między dwoma jego wielkimi konarami. Sama kapliczka ocalała, uszkodzony został tylko płotek… Ludzie przystawali i dziwili się, a ocalenie kapliczki przypisywali Opatrzności Boskiej.

Nienaruszona kapliczka trwa nadal. Skierowana frontem w kierunku nowych basenów nie przeszkadza nikomu. Pozostaje pod stałą opieką moich rodziców, którzy ozdabiają ją kwiatami, zapalają przy niej znicze i modlą się. A intencji im nie brakuje.

Podziel się z innymi