Grażyna Wachnik

Figura w Palczewie-Parcelach

Figura w Palczewie-Parcelach

Figura Madonny z dzieciątkiem Jezus

W miejscowości Palczew-Parcele 500 metrów od trasy Warka-Białobrzegi znajduje się prawdziwa perła architektury – kapliczka Matki Boskiej. Położona jest w pobliżu zabytkowego pałacu, który obecnie jest własnością prywatnego przedsiębiorcy Michała Dembińskiego. 100 lat temu należał do potomka włoskich emigrantów – hrabiego Antoniego Józefa Teodoryka, który z wielkim zaangażowaniem sprawował godność sędziego gminnego w Warce. Dobrze prosperujące gospodarstwo w Palczewie otrzymał on w spadku po rodzicach, którzy wykupili szereg majątków w powiecie grójeckim.

Antoni ukończył słynną słynną Szkołę Rolniczą w Duplanach koło Lwowa. Był wybitnym rolnikiem i kochał konie. Uwielbiał nimi handlować. Jeździł na końskie jarmarki, a dworskie podwórze zawsze było pełne żydowskich handlarzy i różnej maści koni. Zawsze udało się dziedzica namówić na ich kupno lub zamianę. Był jednym z założycieli Szkoły Realnej w Grójcu. W 1900 roku Antoni dal Trozzo wraz z żoną – Zofią Garlicką i dziećmi wprowadził się do klasycystycznego pałacu zaprojektowanego przez znanego warszawskiego architekta Apoloniusza Niniewskiego. W ich domu panowała serdeczna atmosfera. Na cześć ukochanej żony jedną z za pilickich gajówek nazwano „Zofiówką. Palczewski dziedzic zadbał również o wystrój i otoczenie dworu. Wokół pałacu stworzył urokliwy park o powierzchni 5 hektarów.

Do naszych czasów zachowały się drzewa liczące ponad 200 lat oraz stawy z urokliwymi mostkami. W parku dworskim znajduje się również zabytkowa, niezadaszona figura z początków XX wieku. Przedstawia ona Matkę Boską, która trzyma w lewej ręce dzieciątko Jezus. Maryja ubrana jest w powłóczystą, długą szatę. Na głowie ma koronę Kamienna postać Madonny i dziecięcia umieszczona jest na wysokim, masywnym cokole, na którym znajduje się następująca inskrypcja:

Ucz nas kochać w cierpieniu, ucz nas cierpieć w milczeniu. Matko nie opuszczaj nas.

Jej słowa zaczerpnięto ze znanej maryjnej pieśni o tym samym tytule. Fundator palczewskiej madonny – Antoni Dal Trozzo pochowany został w 1939 roku w kaplicy na cmentarzu we Wrociszewie. Majątek po nim odziedziczył syn również Antoni raz córka – działaczka konspiracyjna oraz łączniczka w Powstaniu Warszawskim Janina Dal Trozzo-Pieńkowska. Podczas walk w sierpniu 1944 roku przyciskała do piersi obrazek Matki Boskiej i była przekonana, że dzięki niej przeżyła powstanie.

Po II wojnie światowej rodzinę Dal Trozzo pozbawiono całego majątku, mimo tego Janina Pieńkowska uczestniczyła w mszach za duszę rodziców w michałowskiej kaplicy. Odwiedzała również pałac i park w Palczewie. Gdy spoglądała na starą rzeźbę wspominała swoich bliskich oraz wspólne beztroskie chwile spędzane w parku w pobliżu starej Madonny. Janina Dal Trozzo po raz ostatni odwiedziła Palczew w latach siedemdziesiątych XX w.. Na dłużej zatrzymała się przy starej rzeźbie i długo wpatrywała w postać Madonny. Rozejrzała się po parku i zatrzymała wzrok na jednym ze starych drzew i przypomniała sobie, jak w dzieciństwie lubiła z rodzeństwem na nie się wspinać. Przeczuwała, że widzi rodzinny dom i park z figurą Madonny po raz ostatni. Zmarła kilka miesięcy później w Warszawie, a informacje, gdzie znajduje się archiwum jednej z konspiracyjnych organizacji zabrała prawdopodobnie do grobu.

Obecnie park jest miejscem odpoczynku dla gości odwiedzających pałac oraz uczestników szkoleń i konferencji. Każdy z okolicznych mieszkańców może również tu wejść i podziwiać stare drzewa, stawy i przewieszone przez nie mostki. W trudnych chwilach możemy zwrócić się do Matki Boskiej . Ona nas pocieszy i podpowie, co w życiu jest najbardziej cenne.

Podziel się z innymi