Grażyna Wachnik

Kapliczka w Długowoli

Kapliczka w Długowoli

Jednokondygnacyjna kapliczka domkowa

Potomkowie włoskiego kupca Antoniego dal Trozzo, który w 1849 roku zakupił majątek w Michałowie wybudowali w powiecie grójeckim 2 figury i 4 kapliczki. Jedna z nich znajduje się w Długowoli w gminie i parafii Goszczyn. Podobno jej fundator, spędził tu najszczęśliwszy okres swojego życia. Pod koniec XIX wiek najmłodszy z synów Antoniego Dal Trozzo – Roman pasjonat łowiectwa i motoryzacji odziedziczył po dziadkach Józefie i Tekli Olszewskich majątek ziemski w Długowoli niedaleko Goszczynna. Na przełomie XIX i XX wieku młody hrabia -najlepsza partia w powiecie zbudował stylowy dwór myśliwski. Urządzał w nim sławne w całej Rzeczpospolitej polowania, na które zapraszał myśliwych z kraju i za granicy. Do naszych czasów dotrwała brama wjazdowa, stajnia, fragmentów fosy oraz kapliczka, którą hrabia ufundował w 1906 roku.

Okoliczni mieszkańcy do tej pory opowiadają o jego pomysłach. Rankiem w Święto Matki Boskiej Zielnej stary woźnica zapytał hrabiego, czym pojadą na sumę do kościoła w Lewiczynie. Roman Dal Trozzo nakazał zaprzęgać konie do drewnianych sań. Stary sługa przyzwyczajony do dziwacznych pomysłów swojego pana nakazał szybko wyciągnąć z szopy zimowy pojazd. Właściciel Długowoli pojechał do kościoła wielkimi saniami zaprzężonymi w 4 piękne konie. Wszyscy ludzie zgromadzeni przed lewiczyńskim Sanktuarium Matki Boskiej z uśmiechem obserwowali to niecodzienne zjawisko. Okazało się jednak, że sanie dość łatwo przemieszczały się w po piaszczystych drogach lewiczyńskiej parafii.

Po pożarze dworu w 1911 roku Roman Dal Trozzo sprzedał rodzinny majątek odziedziczony po dziadkach ze strony matki. Zamieszkał w pałacu w Michałowie, ale zarządzający nim starszy brat Jarosław nie pozwalał na wystawne bale i polowania. Następnie Roman Dal Trozzo wyjechał za granicę i jak wynika z dokumentów kościelnych zmarł 23 marca 1912 roku w wieku 35 lat w alpejskim kurorcie Eden. Ciało sprowadzono do Polski i po 3 miesiącach śmierci jego trumna spoczęła obok brata i ojca w podziemiach wrociszewskiej kaplicy. Pamiątką po Romanie Dal Trozzot jest kapliczka w Długowoli. Jest to jednokondygnacyjna domkowa budowla sakralna wzniesiona na planie prostokąta z dobudowanymi dwiema brązowymi kolumnami.
W jej wnętrzu znajduje się piękny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Na niewielkim ołtarzu stoją wazony ze sztucznymi i świeżymi kwiatami.

Kapliczka domkowa w Długowoli zwieńczona jest trójkątnym szczytem. Do środka prowadzi umieszczony w elewacji zaokrąglony otwór wejściowy. Funkcje drzwi spełnia tu niewielki płotek. Nad nim wyryto w kamieniu inskrypcję w języku polskim:

MARYJO NIEPOKALANIE POCZĘTA MÓDL SIĘ ZA NAMI- R. 1906.

W bocznych ścianach kapliczki znajdują się niewielkie okienka. Kapliczka posiada elewację w kolorze błękitnym i jest widoczna dla przejezdnych. Jedna z mieszkanek wsi, której babcia była pokojówką w myśliwskim dworze u hrabiego Romana Dal Trozzo wspominała o tym, że młody dziedzic podobnie jak jego starsi bracia pragnął ufundować kapliczkę, ale nie miał w tych sprawach doświadczenia.. Postanowił zasięgnąć opinii miejscowej służącej zatrudnionej w dworze. Ona doradziła mu, żeby wybudował kapliczkę domkową. Według tradycji jej cztery ściany to rzeczy ostateczne człowieka: śmierć, sąd boży, czyściec i piekło. Sufit kapliczki symbolizuje niebo, a daszek oznacza, że nasze ziemskie życie ma być „pokryte modlitwą”.

Podziel się z innymi