Paulina Łucja Iwanowska

Krzyż w Wielopolu

Krzyż w Wielopolu

Krzyż w otoczeniu dwóch dębów

Krzyż – Boża Męka z 1895 r. na skrzyżowaniu ulic Strąkowskiej i Ludowej w Wielopolu.

Krzyże, tak jak i jak kapliczki stawiano z różnych powodów i różnych czasach. Najwięcej krzyży przydrożnych postawiono w XVII wieku, kiedy katolicy byli represjonowani. Kolejnym okresem kiedy stawiano krzyże był czas po wojnach napoleońskich, po Wiośnie Ludów i po uwłaszczeniu chłopów. Wiele krzyży postawiono też po roku 1880. Ten w dzielnicy Rybnika, w Wielopolu postawiono właśnie w 1895 r. Duże znaczenie usytuowania krzyży przydrożnych miało ich roślinne otoczenie. Najczęściej w kulturze tradycyjnej wybierane są: dąb szypułkowy lub lipa drobnolistna, a po nich – klon jaworowy, jesion wyniosły, brzoza brodawkowata i inne.

Ten piękny krzyż stoi w otoczeniu dwóch starych dębów. Został ufundowany przez Alberta i Józefę Ośliźloków, właścicieli młyna i karczmy na Strąkowcu. Dla ciekawostki, oba obiekty były zabytkowe, bo w 1532 r na Strąkowcu wybudowano młyn wodny a ok. 1600 kuźnicę, czyli kuźnię. Powracam do opisu krzyża. Podstawa złożona z kilku schodkowo ustwionych części-profilem przechodzi w cokół z szeroką, półokrągłą wnęką. W środku figura matki Boskiej Różańcowej. Krzyż o ściętych narożnikach i zakończeniach ramion w formie płytkich ostrosłupów.

Zawiera inskrypcję:

Fundatorzi upraszają o pobożny Ojczenasz i Zdrowaś Marya za Dusze w Czyścu

Kilka informacji o miejscowości – Wielopole – dzielnica Rybnika położona na północ od centralnego obszaru miasta. Liczba mieszkańców ok. 1800. W dzielnicy znajduje się m. in. kościół pw. św. Katarzyny i Matki Boskiej Różańcowej, zabytek pochodzący z 1534 roku został przeniesiony z Gierałtowic (Gliwice). W latach 1945-1954 Wielopole było siedzibą gminy Wielopole, a od 1973 roku stało się dzielnica miasta. Według niemieckiego językoznawcy Heinricha Adamy nazwa wywodzi się od połączenia dwóch polskich słów „wiele” oraz „pole” i oznacza miejsce wielu pól.

Obserwując swoich rówieśników, widzę , że nie są zainteresowani fotografowaniem obiektów sakralnych czy też zdobywaniem wiadomości o nich. Ja widocznie odziedziczyłam geny po mojej babci, która na swoim blogu tak napisała

Fotografuję kapliczki, gdziekolwiek jestem… święci, tradycja, splatana z przyrodą , to też moje widzenie świata.

Ja, jej jedyna wnuczka chciałabym, mimo pędzącej rzeczywistości , by to babcine widzenie pozostało we mnie… Nie wiem jak potoczą się moje losy, mam nadzieję , że pozostanę wrażliwą na znaki wiary i pamięci…

http://mozaika.koronamaryi.pl/?x=26113&y=48080

Moje „Selfie dla Maryi” <3