Adam Murawski

Zapomniana kapliczka w Wielkiej Słońcy

Autor: Adam Murawski

Przy polnej drodze z Wielkiej Słońcy do Subków, praktycznie w szczerym polu, w wielkiej kępie krzewów bzu oraz kilku drzew stoi jakoby zapomniana przez czas i ludzi, kapliczka z połowy XVIII wieku. Według przekazów starszych mieszkańców gminy Subkowy została ona postawiona przez niemiecką rodzinę Kröhlingów, szanowaną przez ludność okolicznych wsi wchodzących w skład majątków ziemskich tej rodziny. Do końca nie wiadomo kto był pierwszym patronem tej kapliczki. Czas zatarł wszelkie ślady.

Sama kapliczka ma formę słupową, trójkondygnacyjną zakończoną dwuspadowym daszkiem. W górnej kondygnacji znajduje się otwarta nisza w której obecnie znajduje się stary metalowy krzyż z figurką Chrystusa Ukrzyżowanego. Lewa dłoń pasyjki jest odłamana. Kiedyś zapewne tą polną drogą wiodącą przez głęboki parów podążali ludzie do pracy w majątku czy do kościoła w Subkowach. Przystawali zapewne wówczas, aby się pomodlić i prosić o wstawiennictwo patrona tej kapliczki. Dziś trudno ją dojrzeć nawet z bliska, ukrytą pomiędzy drzewami i w zaroślach bzu.

Około 2000 r. kapliczka wykonana z dawnej czerwonej cegły została otynkowana przez Mariana Mellera z Subków. W jej środkową część cokołu, z trzech stron został wmurowany krzyż i duża litera M wykonane techniką mozaikową. Stare, podniszczone sztuczne kwiaty umieszczone pomiędzy dolną, a środkową kondygnacją cokołu kapliczki świadczą o tym, że już od dawna tu nikt nie przystanął.

Lokalizacja kapliczki:

53.990917, 18.795088