Łukasz Domagała

Kapliczka w centrum mikroświata

Autor: Łukasz Domagała

Ta prosta, drewniana kapliczka jest przytwierdzona do starego drzewa, pomnika przyrody, od wielu lat. Pamiętam ją z późno sierpniowych przepraw pielgrzymkowych. Pod drzewem na skraju lasu zatrzymują się pątnicy zmierzający z pobliskich Rawicza i Łaszczyna do Sanktuarium Ziemi Rawickiej w Zakrzewie. Podobno pod tym drzewem, na którym wisi Jezus, miał kiedyś odpoczywać Napoleon. Tak się tutaj mówi.

Kapliczka była tutaj piętnaście lat temu, jest i teraz. Ciągle można posłuchać tak samo brzmiącego wiatru smagającego korony drzew, a zimą zobaczyć – chociaż słońce przygrzewa – płaty śniegu zalegające w tych samych, zacienionych miejscach.

Jest w tym mikroświecie, z kapliczką w jego centrum, pewna stałość boska. Ten sam pomnik przyrody, ten sam drewniany Jezus na krzyżu. Ale zmieniają się ludzie i prośby, zmieniają się też kolory rosnących niedaleko wierzb – raz zielenieją o wiosennej porze, a kiedy indziej skrywają się w porannych mgłach, aby potem ukazać swoją liściastą szatę w przebłyskach wschodzącego słońca. Później znów są mgły i wierzby kryją się najpierw w tej niewyraźnej toni, żeby na końcu zatracić się na tle ciemnej ściany lasu.

Te wschody i zachody też są elementem stałym, powtarzalnym, zapewniającym stabilizację i spokój małemu światu. Ale czasem i on zostaje poddany miłym i oczekiwanym zakłóceniom – bo raz z lasu wybiegnie sarna, a i zdarza się, że chroboczący dzik przemknie przez pole. I przez te korony smagane wiatrem przebija się nieoczekiwanie śpiew leśnych ptaków. Tak było dawniej i tak jest dzisiaj. Odczucia pozostają takie same, chociaż wydaje się, że jesteśmy inni.

Lokalizacja kapliczki:

https://goo.gl/maps/BNk8Q3NjAFK2