Iza Rostworowska

Ołtarzyk z Rybnej

Ołtarzyk kupiony od Rosjanina

Dawno temu, w Rybnej pod Krakowem, ludzie umieszczali kapliczkę na każdym domu. Każda z nich była inna i każda przepiękna. Miały formę małych drewnianych ołtarzyków skopiowanych może z pobliskich kościółków.  Kiedyś polichromowane, dziś wyblakłe od deszczu i słońca. Wewnątrz umieszczano figurę świętego, może patrona, lub Matki Bożej, ale figur już nie ma, może przeniesiono je do nowych domów, może skradziono.

Wieś Rybna musiała obfitować kiedyś w znakomitych artystów i rzemieślników których imion już nikt nie zna. Ten zwyczaj zanikł prawdopodobnie pod komunistycznym zaborem kiedy walczono z religijnością ludu, bo na nowo budowanych murowanych domach kapliczek już nie ma. Spacerując kiedyś po wsi widzieliśmy z mężem kilka opuszczonych, niszczejących domów z samą wnęką po kapliczce lub ołtarzykami bez figury.

Znaleźliśmy właścicieli i odkupiliśmy trzy takie ołtarzyki. Oto jeden z nich w którym umieściliśmy ikonę Matki Bożej kupioną na placu od jakiegoś Rosjanina. Teraz służy znów zgodnie ze swoim przeznaczeniem naszym modlitwom zanoszonym do nieba często razem z licznymi gośćmi, a Matka Boża w naszej rodzinie  ma pełne ręce roboty.